sobota, 6 października 2012

#32

Zaszaleję i pokażę dzisiaj dwa śniadania ;-) Pierwsze - poranne i drugie zjedzone po basenie, na który mimo wielkiego rozleniwienia i jeszcze większej chęci zostania w łóżku udało mi się doturlać.


 
I. Kasza manna z mlekiem sojowym, budyniem śmietankowym (czwartkowe śniadanie Blissful mnie zainspirowało ;-)), migdałami i jagodami ze słoiczka.


II. Orkiszowe tosty z serkiem śmietankowym, łososiem wędzonym, jajkiem i koperkiem. Pomidor z bazylią. Zielona herbata z syropem z dzikiej róży.
 
 
Coś miłego na dziś: dziękuję bardzo Whiness z relishmeals za wyróżnienie! ;-)
Sama najchętniej wyróżniłabym wszystkie blogi, które odwiedzam, poczytuję, ale ograniczę się może do tych, które dostarczają mi najwięcej śniadaniowych inspiracji i zachwycają pomysłowością:
poziomkowyelinownik (te owsianki! ;-)



16 komentarzy:

  1. uwielbiam takie budyniowe śniadania! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam po treningu jeść kanapki z jajkiem : 3

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze śniadanko - najlepsze, choć łosoś z jajkiem pieści podniebienie. Ale smacznie sobie jesz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. i manna kremowa i łosoś pyszny!

    OdpowiedzUsuń
  5. oba śniadania mega pyszne! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Oba pyszne, ale dla mnie dwójka :)
    Gratuluję doturlania się na basen ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak pysznie, cieszę się, że zainspirowała Cię moja manna, mam tylko nadzieję, że Ci smakowała w takim budyniowym wydaniu :)
    Dziękuję pięknie za wyróżnienie, bardzo mi miło :*

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam połączenie smakowe z drugiego śniadania. (;

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję pięknie za wyróżnienie :-*

    Obie propozycje na śniadania są obłędne ! Zgrałyśmy się z łososiem ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. oba śniadania równie smaczne , uwielbiam i kaszę manną i pyszne kanapki z łososiem ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. oba pyszne, ale chętniej bym Ci pierwsze podjadła:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba nie umiałabym wybrać jednego z nich. Pycha :D

    OdpowiedzUsuń